Portrety jesieni

Jeszcze tak niedawno było tak kolorowo, liście na drzewach i słońce przez nie prześwitujące. Niestety złota jesień szybko mija, więc mało czasu jest na zrobienie fajnych sesji. Na szczęście znalazłem jeszcze czas na drugą jesienną sesję i to z Weroniką, która sama dobrała sobie stylizację, fryzurę i makijaż co dało świetny efekt naszej współpracy. Sesja była dosyć szybka, bo trwała zaledwie 30min – każdy spieszył się do swojej pracy, ale mimo tego wszystko wyszło jak powinno, a nawet lepiej 😉

Reklamy

Koncert muzyki filmowej Jamesa Bonda

Wczoraj na poznańskiej Auli UAM odbył się długo oczekiwany koncert muzyki filmowej ze wszystkim znanego filmu o przygodach brytyjskiego agenta 007. Nie przypadkowe jest to, że odbył się on w okolicy dnia premiery kolejnej części serii filmu James Bond – „Spectre”. Orkiestra symfoniczna l’Autunno pod batutą Adama Banaszaka wraz z piosenkarzami uraczyli widownię m.in. znanymi utworami stworzonymi do “Tomorrow Never Dies”, “Golden Eye” czy “Skyfall”. Wisienką na torcie stał się główny motyw serii kojarzony na całym świecie. Była to uczta dla uszu co można potwierdzić długimi owacjami na stojąco po zakończonym koncercie. Teraz pozostaje czekać na kolejny taki koncert w Poznaniu 🙂

Jesienna Agata

Z Agatą na sesję umawialiśmy się już baaardzo dawno, lecz jakoś nie mogliśmy się zgadać, aż w końcu udało się przy okazji jesiennej aury jaka nas obecnie otacza. Niestety trwa to bardzo krótko więc trzeba szybko korzystać z pięknej jesieni, dlatego też będzie kolejny post z sesji jesiennej, która prawie już zakończona. Co do poniższej miałem spory problem z wyborem zdjęć, gdyż po pierwszej selekcji z prawie 200 zdjęć zostało mi aż 40! Nie był to łatwy wybór i wspólnymi siłami z modelką staraliśmy się zmniejszyć liczbę tych odpowiednich. Na blogu przedstawiam większą ich część, głównie te moje ulubione 🙂

POZNAŃSKI KONCERT MUZYKI FILMOWEJ

8ZfiH30VlvQkT3vvpY5O4_hab_XvWCnYFiJ_76JLLtA

POZNAŃSKI KONCERT MUZYKI FILMOWEJ 2: JAMES BOND
7 listopada 2015, godz. 20:00
Aula UAM, ul. Wieniawskiego 1, Poznań

Bilety w cenach: 59 zł (Strefa E), 79 zł (Strefa D), 99 zł (Strefa C), 119 zł (Strefa B), 149 zł (Strefa A)

Bilety dostępne na: http://www.goodtaste.com.pl, http://www.ticketpro.pl, http://www.eventim.pl, http://www.bilety24.pl, http://www.biletomat.pl, http://www.ebilet.pl oraz CIM, sklepach EMPIK, Saturn oraz Media Markt.

Po udanym przyjęciu pierwszego Poznańskiego Koncertu Muzyki Filmowej Good Taste Production serdecznie zaprasza na kolejną odsłonę wydarzenia. W związku z jesienną premierą „Spectre” – kolejnego filmu z serii o Jamesie Bondzie tematem przewodnim koncertu będzie bohaterska muzyka z filmów o agencie 007. Zapraszamy do Auli UAM już 7 listopada na godzinę 20:00.
Koncerty muzyki filmowej zbierają dziś na całym świecie coraz większą rzeszę fanów. Poznański Koncert Muzyki Filmowej to najlepsi muzycy – soliści oraz ponad stu osobowa orkiestra – którzy gwarantują wysoką jakość muzycznych emocji oraz perfekcję wykonawczą.

Motywem przewodnim koncertu będzie muzyka z filmów o Jamesie Bondzie – znanej wszystkim miłośnikom kina serii o agencie 007. Ścieżka dźwiękowa w tych ekranizacjach niejednokrotnie podkreśla akcję towarzyszącą filmom szpiegowskim. Podczas koncertu oprócz instrumentalnych wersji utworów usłyszymy również największe hity stworzone na potrzeby tych filmów takie jak “Tomorrow Never Dies”, “Golden Eye” czy “Skyfall”.

Każdy znajdzie coś dla siebie – będzie to więc najlepszy pretekst do spędzenia rodzinnego wieczoru. Koncert z pewnością wzbudzi moc emocji i przypomni najlepsze utwory muzyczne z filmów.

LEO Fashion vol. 5

_AMG_7236
W ostatni piątek odbyła się piąta już edycja charytatywnego pokazu mody LEO Fashion. Działo się to w miejscu niezwykłym – w poznańskim porcie lotniczym Ławica. Niezwykłym dlatego, że takie wydarzenia nie mają szans odbyć się w tak ruchliwym obiekcie jak lotnisko, chyba że jest ono zamknięte i niedostępne dla użytkowników przez pewien czas jak to było w tym przypadku. Pomysł na to był oryginalny, a nawet sam Tomasz Jacyków jako prowadzący galę miał na sobie stylizację nawiązującą do lotnictwa. Na pokazie pojawiło się pewnie wiele znanych w branży osób, lecz ja większości z nich nie kojarzyłem [hehe]. Co do samego pokazu nowych kolekcji marek takich jak Marfa, Lidia Kalita, 303 Avenue czy Bizuu (zapamiętałem!) nie potrafię się wypowiedzieć, ponieważ jak większość ludzi na modzie się nie znam. Za to inni na pewno mogą coś na ten temat powiedzieć 😉 Nie miałem przekonania nigdy do takich pokazów, był to mój pierwszy i powiem szczerze, że nawet całkiem fajne zdjęcia można z tego zrobić i przy okazji dobrze się przy tym bawić 🙂

Poniżej jeszcze kilka zdjęć ze ścianki 🙂

Weronika po latach

Ostanie zdjęcia Weronice robiłem bardzo dawno, nie potrafię nawet określić kiedy dokładnie. W wakacje stwierdziliśmy, że trzeba to nadrobić i w planach mamy kilka pomysłów do realizacji. Będąc w Warszawie na gali wręczenia nagród pojechaliśmy wcześniej by zrobić małą sesję tam. Jest to pierwsza sesja jaką wykonałem w Stolicy oraz pierwsza poza murami Poznania. Niestety nie mieliśmy blendy ze sobą, więc trzeba było wybrać dobre miejsce i światło. Po zrobieniu zdjęć nie oczekiwałem, że będą jakieś super, lecz po obróbce jest lepiej niż myślałem. Jestem zaskoczony jak wiele udało mi się wyciągnąć z nie najlepszej surówki i w końcu Weronika ma dobre zdjęcia z mojej ręki. Mam nadzieję, że kolejne będą tylko lepsze 🙂

Luxfest na Arenie!

Pierwszy raz byłem na tej imprezie i dopiero teraz wiem jak to na prawdę wygląda. Tysiące osób szaleje, jedni żywiołowo pod sceną, drudzy spokojnie na widowni, lecz wszyscy dobrze się bawią. Tańczą i skaczą, młodsi i starsi, a także dzieci. Nie zabraknie tam także księży oraz osób niepełnosprawnych, bo tak na prawdę Luxfest łączy wszystkich muzycznie, niezależnie od tego kto kim jest. Chodzi w tym przede wszystkim o dobrą zabawę przy ulubionej muzyce. Cieszę się, że miałem okazję poznać osobiście tę kulturę od środka, bo zawsze tylko słyszałem od znajomych, że takie coś jest i nic poza tym. Wszystkie zespoły miały swoich fanów,  jednakże to Luxtorpeda rozniosła Arenę 🙂

Thunderbolt nagrodzony w 11. WKF National Geographic!

Zaproszenie na galę wręczenia nagród otrzymałem na początku września. Informacja z jaką zadzwoniła do mnie Pani z National Geographic zaskoczyła mnie bardzo, bo nie myślałem, że uda się coś wygrać w tym konkursie. Nie mogłem uwierzyć własnym uszom, aż poprosiłem o powtórzenie tego co powiedziała. Żadna wiadomość mnie tak nie ucieszyła od dwóch lat, kiedy to Leo zadzwonił do mnie z informacją, iż dostaliśmy się do finału Firefox Flicks. Ponownie taka radość! Do dnia gali nikomu o tym nie mówiłem, poza Weroniką, którą zaprosiłem jako osobę towarzyszącą i nie mogłem doczekać się tej chwili 🙂
Wtorek – 29 września, dzień zaczyna się optymistycznie, dopóki nie spóźnienie na pociąg dzięki MPK. Nie dosyć, że autobus jechał 10min dłużej przez korki to jeszcze tramwaj, którym jechaliśmy miał kolizję z samochodem i 15min staliśmy czekając aż przyjadą odpowiednie służby i załatwią sprawę. Motorniczy nie chciał nikogo wypuścić, więc czuliśmy się jak w areszcie… Z nadzieją biegniemy na peron, w dodatku ten najbardziej oddalony od dworca i okazuje się, że pociągu nie ma. Po załatwieniu formalności pojechaliśmy kolejnym i w Warszawie byliśmy półtorej godziny później. Po załatwieniu kilku innych spraw w mieście o godzinie 19:00 udaliśmy się do Fortecy, gdzie odbyła się gala.

_MG_6273
Wszystko profesjonalnie przygotowane, kolorowe światła, scena, alkohole i inne napoje oraz Martyna Wojciechowska przewijająca się między ludźmi, a każdy chciał z nią choć chwilę porozmawiać.

_MG_6277
Emocje rosły z każdą chwilą, także podczas prowadzenia już gali, którą prowadziła ona sama wraz z Tomaszem Tomaszewskim o niezwykłym poczuciu humoru mimo wieku 🙂

_MG_6279
Kiedy nadszedł czas wręczenia nagród byłem pewien, że zaczną od kategorii Krajobraz i będę proszony na scenę jako jeden z pierwszych. Tak też się stało.

_MG_6283(błyskawica tak jasna, że prześwietliła zdjęcia)

Na scenę poprosili mnie jako drugiego, ale tuż przed serce waliło mi jak nigdy, ponieważ prosili by każdy wygłosił krótkie przemówienie, a ja niestety nie jestem do tego stworzony. Na szybko próbowałem ułożyć sobie jakąś mowę, lecz i tak jak podszedłem do mikrofonu mówiłem zupełnie co innego. Na koniec Pani Martyna poprosiła mnie bym przedstawił wszystkim ile mam lat, po czym pogratulowała raz jeszcze i nie ostatni. Te pytanie było dla mnie dużym komplementem i zrobiło mi się bardzo miło, następnie zszedłem ze sceny…

_MG_6286
Po gali już nawet nie pamiętałem co, ale podobno nie było źle. Z czasem okazało się, że inny mieli z tym większy problem. Kiedy wróciłem na swoje miejsce poczułem ulgę i wspominałem jak to jest stanąć na scenie ze znanymi osobami i czuć na sobie wzrok całej widowni. Na szczęście nie widziałem ich spojrzeń, bo reflektory oświetlające scenę raziły tak, że myślałem, że nikogo tam nie ma…

_MG_6301
Po wręczeniu wszystkich nagród przyszedł czas na zdjęcie grupowe, a następnie bankiet. Jedzenia było dużo, aż nie wiadomo co zjeść. Niestety nie mogliśmy z Weroniką długo nacieszyć się bankietem, ponieważ pociąg mieliśmy o 23:30. Porozmawialiśmy więc krótko z kilkoma osobami i zrobiliśmy sobie zdjęcia (oczywiście z M. Wojciechowską musi być), a następnie uciekaliśmy by nie powtórzyła się poranna sytuacja 😉

IMG_5475
Przed wyjściem jeszcze na chwilę złapała nas ekipa filmowa w celu przeprowadzenia krótkiego wywiadu. Głównym pytaniem było „Jak czuję się z myślą, iż jestem najmłodszym laureatem tegorocznej edycji Wielkiego Konkursu Fotograficznego National Geographic”, tym bardziej, że na konkurs zostało nadesłane prawie 40 tysięcy zdjęć!

_MG_6344
Wszystko co dobre szybko się kończy. W Poznaniu byliśmy po 3:00, ale o 8:00 trzeba było wstać, więc do dzisiaj jeszcze nie było okazji odespać.

Na koniec chciałem jeszcze raz podziękować Wszystkim za gratulacje i miłe słowa, których nie było mało, w każdej formie. Dziękuję za oglądalność, mam nadzieję, że z czasem będzie coraz większa, bym mógł dotrzeć do większej ilości odbiorców i prezentować Świat widziany moim okiem. Dziękuję za wsparcie najbliższych, bo nie raz wierzą we mnie bardziej niż ja sam. Przede wszystkim dziękuję Weronice, która w takiej ważnej dla mnie chwili była obok i mogłem dzielić z nią radość z nagrody, zabawiła się też w fotografa 🙂 Szkoda tylko, że nie udało się nam zrobić wspólnego zdjęcia.

Zapraszam na wystawę mojego i pozostałych nagrodzonych zdjęć, która odbędzie się w Poznań City Center w dniach 3-9 listopada.
Zdjęcia są także opublikowane w najnowszym wydaniu polskiej edycji magazynu National Geographic.

Krwawa Super Noc 2015

Zanim doszło do tego zjawiskowego wydarzenia wszyscy doskonale dawno wiedzieli kiedy to się odbędzie, bo było o tym dosyć głośno na portalach internetowych i nie tylko. Ubiegłej nocy przygotowałem sprzęt i położyłem się na kilka godzin będąc czujnym na budzik. Co jakiś czas budziłem się, ale że strasznie nie chciało mi się wstać i już wychodzić, monitorowałem sytuację na FB. Dokładnie po 4 zobaczyłem, że zaczynają napływać zdjęcia z zachodzącymi zmianami na Księżycu. Trzeba było wstać i wyjść na dwór. Pomimo tego, że widziałem zdjęcia owego zjawiska w internecie nie byłem przekonany, że na żywo wygląda to tak samo. Szukając po ciemnym niebie naszego naturalnego Satelity nie mogłem się nadziwić jak to wygląda na prawdę! Wyglądało to jakby na niebie zawisła blisko sporej wielkości piłka. Widok ten mógł także wywołać skojarzenia wyglądu Marsa. To było coś niesamowitego! Teraz wiem, że warto było wstać i zobaczyć to na własne oczy, ponieważ żadne zdjęcie tego nie jest w stanie przedstawić, po prostu jest płaskie. Na moim zdjęciu wygląda to tak…

_MG_6129 copy

Było bardzo zimno, a przy takim zbliżeniu Obiekt szybko uciekał z kadru, więc ręce był czas w użyciu. Kolorystyka zdjęcia nie była naruszana, tylko jasność i szczegóły. Szkoda, że takie zjawiska są tak rzadkie i długo na nie trzeba czekać, ale gdyby nie to – nie byłby takie niezwykłe 🙂

Podczas obserwacji nieba przyjrzałem się dokładniej pewnej grupie gwiazd, która mnie zainteresowała, ponieważ znajduje się ona na większości moich zdjęć. Korzystając z założonego teleobiektywu sfotografowałem to by pokazać, że gwiazdy te układają się jakby w taki „mikro wóz”, ponieważ wygląda identycznie jak wielki wóz i mały wóz, lecz patrząc w niebo zbiór ten jest wielkości paznokcia przy najmniejszym palcu wyciągniętej ku niebu ręki. Albo jestem niedoinformowany, albo dokonałem mikro odkrycia hehe 🙂 Dla ułatwienia połączyłem gwiazdy liniami, choć i bez tego nie byłoby trudno to zauważyć…

_MG_6138 copy(kliknij, aby powiększyć)

Na powyższym zdjęciu są także strzałki, którymi zaznaczyłem kolejne obiekty, które mnie zainteresowały dopiero przy komputerze. Z daleka wyglądają jak gwiazdy, lecz po zbliżeniu na cyfrowym wyglądają jak ogromne kamienie świecące światłem odbitym od Słońca, bo z jednej strony jaśniejsze, a z drugiej ciemniejsze i o różnych kolorach. Gwiazdy świecą się całe i o wiele mocniej. Może to są Asteroidy (hehe), ale przy takiej jakości zdjęcia nie da się nic wywnioskować poza tworzeniem teorii. Być może to jakieś zniekształcenia wynikające z wad optyki. Astrolodzy wiedzą najlepiej co na niebie świeci. 🙂

Na koniec zostawiłem moje osobiste, małe odkrycie. Nigdy nie widziałem i nie byłem w stanie wyobrazić sobie ja wygląda inna planeta Układu Słonecznego, mimo iż podobno są widoczne z Ziemi (nawet za dnia). Kierując się ku domu moją uwagę przykuł najjaśniejszy punkt na niebie prezentujący się mniej więcej tak na tle innych gwiazd…

_MG_6152 copy

Byłem strasznie ciekaw co to za gwiazda tak świeci, a nieopodal jej druga nieco ciemniejsza, ale w dalszym ciągu jaśniejsza niż inne. Wziąłem do ręki cud techniki jakim jest smartfon i odpaliłem aplikację mapy nieba i nie mogłem uwierzyć w to co zobaczyłem! Po raz pierwszy w swoim życiu świadomie patrzyłem gołym okiem na Planetę, a był to Wenus. A ten drugi ciemniejszy (bo dalej) – Jowisz. W ich okolicy na niebie także Saturn, ale zbyt daleko by zauważyć gołym okiem. Światło odbite od tych planet jest tak mocne, że musiałem dosyć mocno skrócić czas naświetlania, by przyjrzeć się dokładniej planecie Wenus, ale pomimo kiepskiej jakości widać, że to raczej zwykła Gwiazda nie jest…

_MG_6160

Na żywo jest tak jasna, że wygląda jak Księżyc, tyle że 10x mniejszy. Wenus widoczny był nawet przy wschodzie słońca, a czasami w ciągu dnia można go (oraz inne planety) podobno zobaczyć. Może z czasem uda się odłożyć na teleskop i obserwować to co nas otacza dokładniej 😉
Tak czy inaczej nie żałuję (prawie) nieprzespanej nocy, bo za równo zaćmienie Księżyca było niesamowitym zjawiskiem, jak i podziwianie innych ciał niebieskich. Ta noc na długo zostanie w mojej pamięci. Teraz trzeba czekać na kolejne widowiskowe zjawiska…
Jeśli macie jakieś swoje zdjęcia lub spostrzeżenia – piszcie w komentarzach lub na maila 😉