Pierwszy raz na murawie

Wczoraj na stadionie miejskim przy Bułgarskiej odbył się mecz Lecha Poznań z Ruchem Chorzów, który zakończył się jednobramkową wygraną dla niebiesko-białych, jednakże meczu komentować nie będę. Zresztą sama radość z gola samobójczego była co najmniej żałosna, jakbyśmy to grali np. z FC Barceloną. Mimo wszystko zapraszam do fotorelacji jaką miałem okazję robić po raz pierwszy na stadionie w gronie innych fotoreporterów. Było to ciekawe przeżycie po raz pierwszy stanąć nie tyle na murawie, co być tak blisko akcji i ludzi, których widzi się najczęściej na ekranie telewizora lub komputera. Chodząc na mecze zawsze zazdrościłem oraz obserwowałem fotoreporterów rozproszonych za bandami dookoła boiska, chciałem znaleźć się kiedyś między nimi i w końcu po wielu nieudanych próbach wczoraj miałem okazję zrelacjonować prawdziwy mecz piłkarski pierwszy raz życiu. Nie są to zdjęcia na poziomie zawodowców, ale na pierwszy raz nie ma co się spodziewać cudów (szczególnie jak się nie ogarnia co, kiedy i gdzie, a także sprzęt od pewnego momentu zaczyna ograniczać), chociaż w mojej opinii są nawet spoko niektóre. Pomimo oszczędzania miejsca na karcie i tak miałem ciężką nocną selekcję, ponieważ wystrzelałem ponad 900 klatek. Nigdy nie myślałem, ze będę prawdziwym fotoreporterem, a po tym meczu liczę na więcej okazji do relacji sportowych.
Dreams come true… 😉

Reklamy

Margaret w Panoramie

W minioną sobotę przy nowo odświeżonym CH Panorama odbył się koncert Margaret. Przybyło na niego wielu mieszkańców Poznania i okolicznych miejscowości. Emocji było dużo, szczególnie ze strony najmłodszej publiczności, którza z niecierpliwością wyczekiwała swojej idolki na scenie. Po niespełna godzinnym występie Margaret poświęciła chwilę czasu swoim fanom na autografy i zdjęcia. Koncert został zakończony niesamowitym pokazem kolorowych wiązek laserowych idealnie komponujących się ze sztucznie wytworzoną mgłą. Przez tłumy nieletnich nie było możliwości dojścia pod samą scenę, ale miejsce skąd robiłem zdjęcia było wystarczające do robienia kilku ciekawych ujęć poza zbliżeniami na samą Margaret.

Pierwsza męska sesja!

Po kilku latach robienia sesji osobom płci pięknej przyszła pora na pierwszą sesję męską. Nie ukrywam, że sesja taka była rozważana nie raz, bo niejeden chłopak chciał bym zrobił mu zdjęcia. Nie miałem jednak odwagi podjąć się tego zadania, ponieważ jak bym sobie poradził z ustawieniem modela? Zawsze modelki i typowo kobiece pozy, a tutaj nagle zupełnie coś innego. Chciałem też by taka sesja była dobrze wykonana. Po wielu sesjach żeńskich w końcu dojrzałem do decyzji zrobienia sesji z modelem i uważam, że jak na pierwszą wyszło bardzo dobrze, co także jest zasługą dobrej współpracy z fotografowanym przeze mnie Mateuszem. Z racji tego, że spodobał mi się jego zegarek nie mogłem powstrzymać się od nie wyeksponowania jego na niektórych ujęciach. Szczególnie jedno spodobało mi się tak, że nadawałoby się nawet do reklamy markowego zegarka. Inne natomiast pasowałoby do reklamy marki ubrań.
Teraz pójdzie z górki… who’s next? 😉

Tuż przed zachodem

Zwykle jadąc na wakacje nastawiam się tylko na zdjęcia krajobrazów, tym razem jednak postanowiłem porobić trochę fotek takich typowo wakacyjnych. Oczywiście wykorzystałem do tego późną popołudniową porę, a dokładniej tuż przed zachodem słońca, by uzyskać fajne światło i ciekawą kolorystykę. Jak widać na zdjęciach, w Kołobrzegu bardzo dużo ludzi jeździ na rowerach głównie przywiezionych ze sobą, co jest ciekawe, bo nigdy się z tym nad polskim morzem nie spotkałem, może za rzadko tam bywam… 🙂

Nicole w mono

Codziennie jest coś do zrobienia, więcej mnie w domu nie ma niż jestem, a jak już jestem to przy komputerze by zakończyć krótkoterminowe zlecenia. To właśnie przez to nie miałem możliwości wstawienia czegoś tutaj…
Około tygodnia temu udałem się na sesję przy Zamku Cesarskim z bardzo aktywną Nicole. Nie dosyć, że trenuje tenisa to jeszcze tańczy zawodowo, a na sesję przyjechała z Warszawy. Ona miała pomysł, ja – wizję, połączyliśmy to razem i wyszło coś fajnego 🙂

Gwiazdy Bałtyku

Od ostatniego wpisu trochę minęło, ponieważ wypoczywałem nad Bałtykiem, ale za co przywiozłem stamtąd nowe zdjęcia. W tym poście zamieszczam te, które zostały wykonane w nocy, a ich motywem jest zapierająca dech w piersiach nieskończona przestrzeń pełna gwiazd widziana z Ziemi. Kierując aparat w głąb morza nie ma żadnej cywilizacyjnej poświaty, więc wszystko ładnie widać w odróżnieniu od okolic wielkich miast. W dodatku był to dzień bliski głośnego wydarzenia Perseidów, więc czasem gdzieś się już pojawiały, co można zauważyć na zdjęciach. Starałem się jak najlepiej uchwycić Drogę Mleczną, lecz jej część widziana na północ nie jest tak widoczna jak ta na południu, niestety w drugą stronę jest ląd i niechciana poświata. Mimo to wyraźnie widać jej jaśniejsze fragmenty 😉

Pod słońce

Jakiś czas temu wybrałem się na spontaniczną sesję z Kingą. Nie wiedzieliśmy jeszcze co dokładniej chcemy, ale umówiliśmy się nad Maltą. Jako, że chciałem by były to zdjęcia z wykorzystaniem zachodzącego powoli słońca musieliśmy trochę odczekać, bo słońce było jeszcze zbyt wysoko, więc przeszliśmy kawałek wzdłuż jeziora i zatrzymaliśmy się przy kąpielisku.  Tam zrobiliśmy parę fotek, choć nie było łatwo z racji tego, że Kingę rozśmieszało koleżeństwo 🙂 W drodze powrotnej jeszcze niższe słońce wykorzystaliśmy na moście wiodącym do galerii. Zamysłem sesji były zdjęcia pod słońce z wykorzystaniem blendy w celu doświetlenia modelki. Jedno ze zdjęć trochę taneczne, mała zapowiedź przyszłej sesji, ponieważ Kinga jest po szkole baletowej 😉

Poznań nocą

Jednej z ostatnich nocy wybrałem się wraz z kolegą na nocne zdjęcia do centrum Poznania (głównie nad Wartę). Zdjęcia zaczęliśmy koło godziny 22:00. Niestety kilka godzin wcześniej była niezła ulewa przez co trawa, w której chodziliśmy była mokra, a my w tenisówkach (tak przygotowani hehe). Nie jednak to było największym problemem tylko to, że z czasem wszystko zaczęło parować i utrudniało to dosyć fotografowanie nieba. No ale nie chcieliśmy rezygnować z tej wyprawy, bo to była jedyna bezchmurna noc w ostatnich dniach. Zdjęcia robiłem pierwszy raz metodą ETTR, czyli tak by całe zdjęcie było znacznie jaśniejsze od naturalnej ekspozycji, ale by też go nie prześwietlić. Następnie w postprodukcji znormalizowałem ekspozycję i pobawiłem się suwakami tak by wydobyć gwiazdy, co w mieście było dotychczas znanymi technikami niemożliwe. No ale jak wspominałem wcześniej działo się to wszystko po deszczu, więc znaczna powłoka pary wodnej utrudniła wyraziste uwiecznienie gwiazd, ale i tak coś tam widać. Myślę, że z czasem nabiorę wprawy i będzie wychodziło mi to lepiej. Poza motywem gwiazd bawiliśmy się także w pisanie imion latarką co widać poniżej 🙂

Z piekła rodem

Najwyższa pora na pierwszy wpis. Aerofestival odbywający się w Polsce tego roku jednym z największych na całym świecie. Odbył się dokładnie miesiąc temu, lecz dopiero teraz miałem czas by przejrzeć z niego fotki. Odbyło się bardzo dużo pokazów lotniczych, zaczynając od helikopterów przez awionetki aż po odrzutowce. Uczestnicy zlecieli się z całego świata i dali widzom wiele zapierających dech w piersiach akrobacji powietrznych. Ja wybrałem się w niedzielę i zrobiłem prawie 700 zdjęć podczas kilkugodzinnego pobytu na lotnisku Ławica. Udało mi się wybrać kilkanaście najlepszych i większą częścią dzielę się z Wami. Jako, że obiekty latające w powietrzu na niezbyt ciekawym, często jednolitym tle na zdjęciach nie wyglądają tak efektownie jak na żywo, postanowiłem zrobić je w monochromie i nadać trochę stylizację wojenną. Zresztą będąc tam i podziwiając show czułem jakbym cofnął się w czasie do lat wojennych, taki klimat odczułem. Stąd też pomysł na taki styl fotografii. Zapraszam do oglądania, może komuś przypadnie coś do gustu 🙂

Zapraszam na odświeżonego bloga!

Witam serdecznie na odświeżonym blogu o nowym adresie. Będę starał się zamieszczać wpisy na bieżąco o różnej tematyce – zaczynając od krajobrazów przez sesje i filmy, a może i kończąc na poradnikach? Czas pokaże co wyjdzie. Chciałbym bardzo dzielić się wrażeniami z podróży jeśli budżet na to pozwoli, choć nie będzie to takie łatwe. Mam nadzieję, że nie zanudzę i spodoba Wam się to co robię i czym się dzielę z Wami. Już wkrótce kolejne posty. Zapraszam do odwiedzania! 🙂

_MG_1268-2